Druga strona nie była kimś, kto znał Wynter wcześniej. W końcu jej tożsamość była teraz bezpieczna.
Jednakże, bez względu na to, kto to był, zaatakowanie jej w tej alejce było równoznaczne ze złamaniem jej tabu – mieszkała tam Margaret.
Gangster drżał, śmiertelnie przerażony. Wyjąkał: "N-nie wiem! Proszę pani, zazwyczaj wykonujemy dorywcze zlecenia. Zrobimy wszystko, jeśli klient nam zapłaci. Nie






