Wynter natychmiast wstała i nie powiedziała nic więcej. Zamiast tego, z nonszalanckim i obojętnym wyrazem twarzy, podniosła swoją czarną torbę.
„Ryan, idziemy. Quinnellowie nie potrzebują leczenia”.
Wściekły na Fionę Ryan zaczął nerwowo tłumaczyć: „Wynter, panna Naomi różni się od reszty Quinnellów. Ty…”.
„Panie Lloyd”. Przerwał im cichy, łagodny głos.
Fiona natychmiast zmieniła swoje nastawienie,






