Opierając się nogami o rower, Wynter od niechcenia spojrzała w ich stronę. Emanowała z niej silna aura, która wręcz domagała się uwagi.
Ewan rzucił okiem na nią. Powstrzymał irytację, wciskając jej kartę bankową w dłoń. Następnie powiedział cicho: – Wynter, weź te pieniądze i odejdź.
Dzisiaj miały odbyć się praktyki medyczne Yvette i nie chciał żadnych nieprzewidzianych incydentów.
Wynter, począt






