– Myślałem, że przyjechali na konsultację medyczną – mruknął Dom.
Wynter nie rozwodziła się nad tym zbytnio. Wyrzuciła z siebie szybką wiadomość, odrzucając sprawę.
Ostatnimi czasy na osiedle przybywało wielu ludzi poszukujących pomocy medycznej, niektórzy ściągali tu nawet z pobliskich miast i hrabstw.
Nic więc dziwnego, że Dom tak pomyślał, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jej biologiczni rod






