„Ależ z niej arogantka!” Fiona tupnęła ze złością w podłogę. „Więcej się do niej nie zgłosimy! Za kogo ona się uważa?”.
Naomi zmarszczyła brwi i skrzyżowała ramiona na piersi. „Ciociu Fiono”.
Fiona, jakby nieco jej się ulękła, mruknęła: „Uważam po prostu, że jest okropnie bezczelna. Przeprosiłaś ją przy wszystkich, a ona nawet tego nie doceniła”.
„To tobie brakuje manier!”.
Skoro Wynter już poszła






