Yvette przygryzła wargi i pokręciła głową. – To nie wina Wynter, że nie potrafi się z tym pogodzić. W końcu rodzina Yatesów niespodziewanie zmieniła zdanie.
Jej słowa mogły wydawać się nieszkodliwe, jednak sugerowały, że Wynter naprzykrzała się rodzinie Yatesów.
Charlie zmarszczył brwi. – Yve, nie bój się i powiedz to głośno. Skoro tu jesteśmy, ona nie będzie mogła cię więcej prześladować!
– Nigdy






