Poranne słońce wpadało przez wysokie okna jej apartamentu. Keira siedziała przy toaletce, obserwując w lustrze, jak Elena zręcznie wplatała białe kwiaty w jej upięte włosy.
– Denerwujesz się? – zapytała Elena, zabezpieczając kolejny kwiat szpilką zakończoną perłą.
Spojrzenie Keiry napotkało jej odbicie. – O dziwo, nie. Po tym wszystkim, co przeszliśmy, pójście do ołtarza to ta najprostsza część.
P






