Telefon zadzwonił, przecinając napięcie w pokoju niczym nóż. Cała trójka zamarła. Teodor, Niko i Amelia spojrzeli na aparat. Było późno, naprawdę bardzo późno, więc musiało chodzić o Aleksieja.
Teodor sięgnął po telefon stojący na biurku, a jego głos był starannie opanowany, gdy odbierał. "Słucham?"
Amelia patrzyła, jak wyraz twarzy jej teścia się zmienia. Napięte linie wokół jego ust lekko się ro






