Blair patrzyła na drzwi gabinetu Romana, zastanawiając się, co między nimi zaszło w środku. Usłyszała śmiech Romana, a potem przez dłuższą chwilę zaległa cisza. Nagle drzwi otworzyły się z impetem, ukazując wyraźnie zdenerwowaną Jessicę. Nic nie powiedziała, po prostu pomaszerowała przez pokój w stronę wyjścia.
"Dobranoc, pani Kingston" – Blair uznała, że kulturalnie będzie pożegnać się z kobietą.






