Gdy Amelia leżała w ramionach Niko, jej uwagę przykuł dźwięk dzwonka. Prywatna linia Niko. W obliczu kryzysu wokół Alexeia każdy telefon sprawiał, że jej serce biło szybciej z niepokoju.
Niko niechętnie ją puścił, składając ostatni pocałunek na jej ramieniu, po czym zwlekł się z łóżka, by odebrać. Amelia obserwowała go, podziwiając mocne linie jego pleców, gdy mówił cichym, naglącym tonem.
— Ojcze






