Roman zastał Blair przy jej biurku. Jej palce szybko poruszały się po klawiaturze, a oczy były skupione na ekranie. Zaledwie podniosła wzrok, gdy oparł się o krawędź jej biurka, obserwując ją. Była taka piękna i pełna gracji.
– Jesteś gotowa do wyjścia? – Jego głos był spokojny, ale pobrzmiewał w nim ukryty autorytet, który zawsze towarzyszył jego słowom. Chciał ją zabrać do domu. Zastanawiał się,






