„Możesz, Wasza Wysokość” – odpowiedziała, kładąc dłoń w jego dłoni.
Gdy poprowadził ją na parkiet, wszystkie oczy śledziły ich ruchy.
Zaczęła się kolejna piosenka, a Keira płynęła po parkiecie w ramionach Aleksieja. Była niesamowicie wdzięczna, że prowadził ją w tańcu, delikatnie naciskając na jej talię. Dzięki niemu dobrze wypadała.
Nigdy nie uważała się za dobrą tancerkę, ale pod jego przewodnic






