"Pani Warner jest częścią zespołu kierowniczego" – odpowiedział gładko Roman. "Jest tu w oficjalnym charakterze".
Blair uważnie obserwowała twarz Dana, zauważając przebiegający po niej błysk gniewu. Jego wzrok opadł na jej pierścionek zaręczynowy, a wyraz twarzy stwardniał jeszcze bardziej.
"To, kogo przyprowadzam ze sobą na jakiekolwiek spotkanie, zależy wyłącznie ode mnie i nie podlega dyskusji.






