"Skąd wiedzieli, że tu jesteś?" Głos Keiry był stłumiony, a jej dłonie mocniej zaciskały się na klapach szlafroka. To był cholerny koszmar.
Szczęka Alexeia zacisnęła się, gdy wyjrzał przez wizjer. "Nie wiedzieli. Wyglądają na zszokowanych moim widokiem. Fakt, że zostaliśmy porwani, musiał przeciec do prasy. To była tylko kwestia czasu." Odwrócił się z powrotem do niej, a jego wyraz twarzy pociemni






