Odwróciła się w jego stronę, a jej dłonie manipulowały przy jego pasku. "Twoja kolej."
Ale on znów chwycił jej dłonie, a jego wyraz twarzy nagle spoważniał. "Keiro, musimy porozmawiać o zabezpieczeniu."
Rzeczywistość uderzyła z pełną mocą. Byli w magazynie, uwięzieni, bez dostępu do antykoncepcji. Najodpowiedzialniej byłoby przestać, poczekać, aż będą bezpieczni i będą mogli podjąć odpowiednie śro






