Nie wypowiedzieli już ani słowa, dopóki nie dotarli do samochodu. Ani jednego.
W sekundzie, gdy drzwi się zamknęły, a przyciemniane szyby odizolowały ich w środku, Blair wreszcie wypuściła z płuc powietrze i osunęła się w fotelu, jakby do tej pory tylko napięcie utrzymywało ją w pionie.
Roman wślizgnął się obok niej i nie odezwał od razu. Po prostu na nią patrzył z nieodgadnionym wyrazem twarzy. P






