~ ENRIQUE ~
Na dole panuje absolutna cisza...
Skręcając za róg, idę na sam koniec, aż pojawia się w zasięgu mojego wzroku. Znów nie uchwyciłem bicia jej serca.
Przez sekundę przystaję, zamierając, gdy zalewa mnie fala nostalgii. Sposób, w jaki siedzi, przywołuje wspomnienia. Jej kolana są podciągnięte, ręce owinięte wokół nich, a głowa oparta na kolanach.
– Wstawaj – rozkazuję, z żołądkiem skręcon






