~ KATALEYA ~
Powoli siadam, nie mogąc udawać, że to nie bolało. Jego dotyk wciąż się utrzymuje, piekąc moją skórę w miejscach, gdzie mocno chwycił moją twarz. Wysuwam dłonie z lin, które już wcześniej poluzowałam, i dotykam swojego policzka.
Przez chwilę naprawdę czułam, że mnie poznał… ale potem wydało się, że jednak nie… a może jednak?
Kręcę głową, próbując oczyścić umysł z gonitwy myśli.
Wzdych






