~ KATALEYA ~
Budzę się z gwałtownym wdechem, moje płuca rozpaczliwie domagają się powietrza, czuję się, jakbym tonęła. Łapię oddech, chwytając się za gardło. Moje serce wali, ale mam wrażenie, że jego dźwięk dobiega zewsząd, odbijając się echem w przerażającej ciemności. Jest tu zbyt cicho.
To miejsce... przypomina kryptę Azarakha, ale nie do końca.
Kryje w sobie to samo zło. Czując, że coś się po






