~ ENRIQUE ~
Patrzę na Maribellę, która siedzi skuta łańcuchami w celi; jej twarz jest wyzbyta emocji, bez cienia skruchy. – Nienawidziłaś mojej rodziny, ale co z twoim synem? – pytam.
Nie odpowiada, a ja spoglądam na swoje dłonie. – Niezależnie od twoich intencji, obdarzyłaś małe dziecko miłością. Zachęcałaś Carlosa, by się ze mną zaprzyjaźnił, i jeśli jest jedna rzecz, za którą jestem ci wdzięczn






