Sam pospiesznie odparł: "Oczywiście, wujku George. Nie ma problemu..."
Dylan pomyślał: Wygląda na to, że biednego pana Sama zatkało.
George zakończył składanie zamówienia wyborem wyśmienitego wina i zamknął menu. "Zeszłego wieczoru ojciec twojej koleżanki z klasy złożył wizytę w mojej firmie" – wspomniał George, przesuwając po stole kartę w kierunku Isabelle. "Oto twój fundusz na wino".
Zerkając n






