Poza odrobiną frustracji na jego twarzy nie było widać śladu paniki.
Podnosząc się na nogi, Joker zacisnął dłoń, ruszył do wyjścia i polecił swojemu towarzyszowi, Jacquesowi:
— Przekaż wszystkim na dole, by natychmiast się ewakuowali.
Nie chciał, by Mroczny Cień, zwieńczenie jego wysiłków, dobiegł końca w tym właśnie miejscu.
Isabelle uniosła ostrze i ruszyła w stronę wycofującego się Jokera.
Żołn






