Eleanor uśmiechnęła się i zbyła to machnięciem ręki. "Dziecko nie czuje się najlepiej. Ale wciąż nie powiedział mi pan, dlaczego pan tu przybył".
Wade odstawił herbatę i zapytał: "Gdzie jest pani mąż?"
Eleanor machnęła lekceważąco dłonią. "W pracy".
Wade skinął głową i zapytał: "Ma pani troje dzieci, zgadza się? Dwie najstarsze córki to bliźniaczki".
Eleanor odpowiedziała: "Tak, a o co chodzi?"
Wa






