W mgnieniu oka wiele par oczu zwróciło się w stronę robota.
Tony zacisnął powieki, omal nie uderzając się z frustracji w udo. Niech to szlag!
Bracia, rozpoznawszy ten władczy głos, odruchowo się wyprostowali.
Ich spojrzenia skierowały się w stronę, skąd dobiegł dźwięk, i obaj wpadli w osłupienie. Czy ten robot właśnie przemówił?
Przeszywający wzrok Yvesa pozostał utkwiony w robocie.
Twarz Jima roz






