To było doprawdy zadziwiające dla George'a, gdy takie spojrzenie pojawiło się u dziewiętnastoletniej dziewczyny.
Nawet ci niebezpieczni przestępcy z Melfrey, przywykli do rozlewu krwi i morderstw, nie mogli się z nią równać.
Następnego dnia w południe.
Po skończeniu lunchu Isabelle wróciła do swojego pokoju.
Zerknęła na telefon, który przez całe rano leżał nietknięty na kanapie.
Biorąc go do ręki,






