Kiedy Isabelle to usłyszała, szybko włożyła telefon z powrotem do kieszeni i złapała pobliskiego technika za krzesło.
Technikiem był Rissuańczyk o wzroście około 1,8 metra, więc Isabelle mogła pociągnąć go za kark jedną ręką i odstawić na bok.
Po chwili chwiania się odzyskał równowagę. Podniósł wzrok i zobaczył Isabelle siedzącą na jego miejscu, z dłońmi na jego klawiaturze.
Powiedział ze złością:






