(Z perspektywy Sebastiana)
– Nie rozumiem. Co próbujesz mi powiedzieć? – zapytała Seraphina.
Jej głos zaczynał stawać się spokojniejszy. To dobrze.
– Po śmierci Gwendolyn bez przerwy o tobie myślałem. To było dekoncentrujące. Prawdę mówiąc, nie byłem w stanie znieść myśli o jakiejkolwiek bliskości z innymi wilczycami, ponieważ za każdym razem, gdy choćby pomyślałem o seksie, na myśl przychodził






