– Ona nie nosi mojego szczenięcia, Nathanielu.
Nathaniel przewrócił oczami. – Dobra. Wmawiaj to sobie. Rzecz w tym, stary, że nie robisz się coraz młodszy. Odrzuciłeś swoją mate z drugiej szansy; nie ma czegoś takiego jak mate z trzeciej szansy. W pewnym momencie będziesz musiał zdecydować się na wybraną mate, a równie dobrze może nią być matka twojego szczenięcia.
– Nie masz pojęcia, o czym mów






