(Sebastian POV)
Nadszedł ten dzień. Jestem zdenerwowany, ale jednocześnie gotowy. Nie znamy wszystkich odpowiedzi, ale opanowaliśmy tak wiele niewiadomych, jak to tylko możliwe.
Jasper i ja spędziliśmy niezliczone dnie i noce w barach na ludzkim terytorium; ja zawsze wracałem do watahy późno w nocy, cuchnąc mocno alkoholem i krzycząc na Jaspera, by dał mi spokój i przestał „bawić się w moją nia






