(Z perspektywy Sebastiana)
Z tych wszystkich pieprzonych nocy, kiedy Brady mógł zjawić się w Ravenwood, musiał wybrać akurat tę, w której Seraphina i ja w końcu zaplanowaliśmy się nawzajem naznaczyć.
No bo jakżeby inaczej. To było tak, jakby coś w Bradym zostało z góry zaprogramowane, by irytować mnie do granic możliwości.
Nie miałem pojęcia, jak Brady odkrył adres Seraphiny, i miałem bardzo ma






