Perspektywa trzeciej osoby
Kian był tam od samego początku. Nie zamierzał interweniować – chciał tylko obserwować, może wkroczyć, gdyby Aysel Vale naprawdę straciła kontrolę. Ale gdy w Moonfang Bar rozpętał się chaos, zorientował się, że owiana złą sławą córka watahy Moonvale nie potrzebowała niczyjego ratunku.
– Nie żadna róża – mruknął pod nosem, patrząc, jak zmusza wilki z Ironhowl do upokarzaj






