Z perspektywy trzecioosobowej
W watasze Blackwood.
Damon był niespokojny od samego świtu. Jego wilk wyczuł, że coś jest nie tak, na długo zanim dotarło to do jego umysłu – ból, który pulsował pod jego skórą, surowy i dziki, niczym burza uwięziona w klatce piersiowej. Krążył po marmurowych podłogach holu Alfy przez niemal godzinę, a jego pazury groziły wysunięciem, zanim w końcu się poddał.
Chwycił






