Punkt widzenia Aysel
Magnus wydał z siebie niski, kpiący śmiech. "Ona? Godna mnie?"
Przez salę przetoczył się warkot – to jego ojciec zbierał się do kolejnej kłótni – do momentu, gdy stary Alfa Bastien uderzył laską w marmur. "Wystarczy! Urządzasz widowisko przed całą watahą."
Powietrze zamarzło. Nawet najmłodsze wilki uciszyły swoje serca na dźwięk tonu Bastiena.
Pozwoliłam, by moje oczy powędrow






