Z perspektywy trzeciej osoby
Mary wydała z siebie ostry, kpiący śmiech.
„Może i nie znam każdego szczegółu” – zakpiła, a jej złocistobrązowe oczy rozbłysły – „ale mam oczy, Damonie. Jeśli ośmielasz się to robić, to dlaczego tak bardzo boisz się, że inni o tym mówią? Hipokryta. Musiałam być ślepa, że kiedykolwiek cię lubiłam.”
Powietrze w wielkiej księżycowej sali stało się kruche. Wzrok Damona poc






