Perspektywa Aysel
Wybuchnęłam śmiechem w chwili, gdy stojąca przede mną dziewczyna – z uniesionym podbródkiem i zapachem przesiąkniętym arogancją – kazała mi zostawić Magnusa.
Ze wszystkich reakcji, jakich spodziewałam się po tym bałaganie na bankiecie Moonbirth, ta nie była jedną z nich. Myślałam, że jako pierwsza do moich drzwi zapuka starszyzna Sanchezów z Watahy Shadowbane – albo po to, by neg






