ARON
Wyruszamy wcześnie rano z Kovasem, który przyjeżdża sam i zawozi nas do domu. Mija kilka godzin, zanim docieramy na miejsce. Wiem, co nadejdzie – rada wyśle swoje wilki, by mnie znaleźć. Będą żądać mojego powrotu, a jeśli Kovas odmówi, wybuchnie wojna.
– Wzmocniłem ochronę na granicach i podwoiłem zmiany patroli – mówi mi Kovas. – Nikt nie wejdzie na terytorium bez upoważnienia, bez względu n






