RHEA
Krew.
Jest wszędzie, na moich dłoniach, pod pazurami, rozbryzgana na moim futrze. U moich stóp leży wilk, jego gardło jest rozdarte, oczy wciąż otwarte, niewidzące.
Ja to zrobiłam.
Ta świadomość powinna wzbudzać we mnie mdłości. Powinna napełnić mnie wyrzutami sumienia, wstrętem do własnych czynów. Zamiast tego czuję głód i pustkę.
Głód na więcej krwi.
Więcej bólu.
Unoszę nos w powietrze i bi






