ARON
– Naprawdę, brakuje mi słów, by przeprosić za to, co zrobiła Layla. Są po prostu rzeczy, które nigdy nie ulegną zmianie. Nawet teraz, po tym, jak ją ostrzegłam. Wciąż kryje się w niej jakaś uraza. Ale w pewnym sensie ona troszczy się o ciebie, Aronie – mówi moja matka, a jej głos brzmi zgoła inaczej niż wcześniej.
Może to kwestia starości, albo tego, że w końcu zrozumiała prawdę – że rodzina






