RHEA
– Gdzie ja jestem? – pytam, podążając za nią przez to dziwne miejsce. To nie jest prawdziwe. Nic tutaj nie wydaje się prawdziwe. To mieszanka wszystkiego.
– Jesteś pomiędzy, dziecko. Pomiędzy życiem a śmiercią. Po prostu tędy przechodzisz – odpowiada, idąc przez drzewa na polanę, która znajduje się dalej.
– Kim jesteś?
Odwraca się, by na mnie spojrzeć, i widzę, że nie jest człowiekiem, przyna






