Rozdział 43
Rhea
Moje powieki drżą, gdy czuję zimny dotyk na policzku. Oddech grzęźnie mi w gardle. Nagle ciemność się rozpada. Moje ramię przyciśnięte jest do podłogi, leżę na boku, nieświadoma, kiedy zasnęłam.
Obok mnie ktoś jest. Przez minutę jestem wpół uśpiona, zdezorientowana tym, co się dzieje, dopóki nie otwieram oczu i nie patrzę.
On spogląda na mnie z rozbawieniem na twarzy. – Wygląda na






