Rozdział 46
Rhea
Niedaleko góry RedSnow znajduje się posiadłość, otoczona wysokimi, białymi sosnami z pobliskiego lasu. Kiedy się do niej zbliżamy, żołądek zwija mi się w supeł. Coś jest nie tak. Nie potrafię dokładnie określić, co to takiego, ale narasta we mnie uczucie niepokoju.
Wiercę się nerwowo w fotelu, biorąc cichy oddech, by się uspokoić. Obok mnie Aron przygląda mi się zmrużonymi ocz






