Parsknęła, po czym zapytała: ‘Dogoniłeś mnie w ciągu sześćdziesięciu sekund od momentu, w którym ruszyłam, prawda? Po prostu pozwoliłeś mi myśleć, że wygrywam.’
Uśmiechnął się szelmowsko, delikatnie obracając ich ciała tak, by wilczyca Evie leżała grzbietem na ziemi, a ciało jego Likana unosiło się nad nią, dłonie opierając po obu stronach jej głowy. Z błyskiem w oku odparł: ‘Nie. Nigdy tak nie p






