Genevieve zakrztusiła się swoim napojem, a Alexandros poderwał się z miejsca i pospieszył do jej boku, by gładzić ją po plecach małymi, kojącymi okręgami. Podał jej szklankę ciepłej wody, którą uprzejmy kelner przyniósł bez proszenia.
Po kilku minutach Genevieve zdołała się uspokoić. Alexandros wciąż stał u jej boku, powolnymi, kojącymi ruchami gładząc jej ramiona. Spojrzała na niego w górę ze z






