Punkt widzenia Leonarda
Przebudziłem się z ostrym bólem głowy i za oczami. Oraz z zapachem domu... Amelii. – Amelia? – mruknąłem, pewien, że śnię. Moje ciało było ciężkie. Czułem się tak, jakbym został przeciągnięty przez ogień i lód jednocześnie. Byłem tak odrętwiały, że przez chwilę nie mogłem się poruszyć. Zamrugałem, patrząc na ciemne chmury w górze, i odwróciłem twarz, by ujrzeć wokół siebie






