Z perspektywy trzecioosobowej
Brandon siedział za biurkiem w gabinecie. Jego umysł wirował od kolejnych planów i możliwości, ponieważ jego pierwszy plan zakończył się sukcesem. Minęły dwa tygodnie, odkąd Margaret pojechała do swojego ojca i przekonała go. Dobrze odegrała swoją rolę, rozsiewając wieści o rzekomym używaniu przez Leonarda czarnej magii. Wiedział, że ziarna wątpliwości zostały zasiane






