Perspektywa Amelii
W posiadłości panował absolutny chaos. Z popękanych okien unosił się dym. Eksplozja była potężna. Pod wpływem siły wybuchu ściany lochów uległy pęknięciom. Z obawy, że reszta więźniów zbiegnie, wojownicy rzucili się nie tylko do gaszenia ostatnich pożarów, ale również by upewnić się, że nikt z więźniów nie uciekł.
Tristan ostro wykrzykiwał rozkazy, organizując akcję oczyszczania






