Perspektywa Leonarda
Zachichotała, czerwieniąc się mocno. Pocałowałem moją żonę. Chciałem, by zapomniała o wszystkich okropnych rzeczach, jakich doświadczyła w przeszłości. Wraz ze zniknięciem Sylvii nasze życie miało zacząć się od nowa. Nie chciałem, by pamiętała choćby jeden dzień tego, jak straszne było jej życie. Ale nie mogłem przestać myśleć, że bycie moją przeznaczoną i moją Luną niosło za






