Amelia POV
– Oczywiście – zaśmiałam się, ustępując Tristanowi miejsca.
Dobrze było widzieć go żywego i zdrowego. Początkowo nienawidziłam Alice z całego serca za to, że go schwytała i przeprowadzała na nim te eksperymenty, ale nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego Tristan w ogóle na to pozwolił? Był potężnym wilkołakiem i gdyby dał nam choć jeden znak, natychmiast pospieszylibyśmy mu z pomocą. Kiedy






