– „Alaricu” – zaczynam, gdy jesteśmy już sami w naszych komnatach, a drzwi są za nami bezpiecznie zamknięte. – „Musimy jasno pomyśleć o…”
– „Później” – warczy, stawiając mnie na nogi tylko po to, by przyprzeć mnie do najbliższej ściany. Jego ciało zamyka moje w klatce, nie w sposób groźny, lecz opiekuńczy, tworząc barierę między mną a niewidzialnymi niebezpieczeństwami. – „Potrzebuję cię teraz”.
P






