Garrett
Popołudniowe słońce przenika przez korony drzew, gdy idę wzdłuż zachodniej granicy. Patrol graniczny technicznie nie należy do moich obowiązków jako Bety – mamy do tego w pełni wykwalifikowanych wojowników – ale potrzebuję oderwania myśli. Muszę przewietrzyć głowę po porannej rozmowie z Alarikiem.
Daj jej przestrzeń, powiedział. Jakby to było takie proste.
Kodiak krąży niespokojnie pod moj






